W piątek
był człowiek od telefonów. Stwierdził, że w jednym z pomieszczeń jest źle wykonane podłączenie. Przepiął telefon na inny port w switchu. Oznaczało to także przepięcie innego kabla. Najpierw trzeba było go odłączyć, przekrosować połączenia... szkoda tylko, że kabla, który mu został w ręce nie podpiął z powrotem. Straciłem dziś czterdzieści minut na szukaniu awarii, bo w jednym z pomieszczeń nie było dostępu do sieci. Tak. Wystarczyło wpiąć kabel z powrotem. Nie, nie widziałem wcześniej tych switchy i nie znałem ich konfiguracji.
Di end!
był człowiek od telefonów. Stwierdził, że w jednym z pomieszczeń jest źle wykonane podłączenie. Przepiął telefon na inny port w switchu. Oznaczało to także przepięcie innego kabla. Najpierw trzeba było go odłączyć, przekrosować połączenia... szkoda tylko, że kabla, który mu został w ręce nie podpiął z powrotem. Straciłem dziś czterdzieści minut na szukaniu awarii, bo w jednym z pomieszczeń nie było dostępu do sieci. Tak. Wystarczyło wpiąć kabel z powrotem. Nie, nie widziałem wcześniej tych switchy i nie znałem ich konfiguracji.
Di end!
Komentarze
Prześlij komentarz